Magda Pawlowicz
Teren
sobota 10 grudnia 2011, 17:34
zastanawiałam się na czym pojechać ale w końcu wzięłam Jamajkę, nie Funny.
Bałam się, że Flora (z Renatą na grzbiecie) nie da rady kondycyjnie, jak Funny się podkręci...
Jeszcze Mira była na Alkmenie. Fryzik zagalopowała od razu na obie nogi! W sensie, że z dobrej nogi:-) A Jamajce się zebrało na podskoki w galopie, tzn były hopki zamiast dodania:-)
Wzięłam jeszcze Funny, późno już było, pod wieczór. Wsiadłam w zimowych butach (zimno!) w efekcie bez ostróg. Wzięłam więc palcat i dobrze mi się z nim jeździło. Robiłam głównie duże ilości przejść. Nie wychodziła zwykła zmiana, tzn koń zagalopowywał mi na przypadkową nogę-brak ostróg, ja to jednak ostrogą robiłam. Wyszło ale sporo powtórzeń było trzeba. Palcat zdecydowanie przyspieszył reakcje na łydkę. I dobrze ją prostuje w cofaniu:-) Mocno napięta chodził, myślę że ze względu na zmierzch i Lakota na lonży latająca jak czubek (z Olgą na drugim końcu owej lonży:-) też nam nie pomagała:-)
Prosię w wozie, musiałam trochę pojeździć bo miała rozrywkowe pomysły.
Olga jeszcze wzięła Nicponia, który też latał:-)
Dzieci nie chodziły:-)
Lutki nie zdążyłam.
klacz: PRINCESS JACS BAR
cena: do uzgodnienia
klacz: Miss Jackie Honorace
cena: do uzgodnienia
wałach: Casper
cena: do uzgodnienia
ogier: JAC DREAM OLENA
cena: do uzgodnienia
dzisiaj, 19:41
dzisiaj, 18:57
dzisiaj, 18:14
dzisiaj, 17:11


