szukaj

Magda Pawlowicz

icons_forum_dodaj_kontakt icons_forum_wiadomosc

debiut Jamajki
poniedziałek 30 maja 2011, 00:16


oczywiście z przygodami! Ja nie wiem, czy to ma być delikatna sugestia, żebym już nie jeździła ujeżdzenia???:-) Przerabiałam już odwołane zawody, śnieżycę to teraz...owszem konkurs pojechałam ale koń mi okulał! Fatum jakieś! Blachowkręt jej się wbił w kopyto. Wyjęłam, ona nie kulała i nie było krwi (zauważyłam to siodłając ją, nie wiem kiedy jej się to wbiło bo Olga spacerowała z nią wcześniej po terenie, czy to tam, czy gdzies w przyczepie jakoś znalazła). Jechałam program eliminacyjny MPMK i zostałam wysędziowana wysoko a jechało mi się źle. Przede wszystkim nie szła mi do przodu i myślę, że chodziło o stres a nie o gwoździa w kopycie bo była całkiem regularna. A Jabolka na poczatku zachowywała się tak samo tylko gorzej-tzn jeszcze woziła i wisiała na pysku. Jamajka po prostu nie szła do przodu, żadnych chodów dodanych nie udało się nam zrobić a to jest jej najmocniejszy punkt. Mam wrażenie, że stres ją pokonał właśnie w taki sposób: zablokowało ją. Ale usiłowała byc posłuszna, dałyśmy radę przejechac koło bardzo agresywnej ławki za płotem a nawet koło budki sedziowskiej (ale trwało to dwie dekoracje i jeszcze przerwę). Jak już jechałam czworobok to nawet mi sie na ta budkę mało boczyła, trochę tylko jak ją miała dokładnie na wprost, w efekcie wyjazdy na linię środkową były oczywiście wężem. Ale pokazała kolejny raz, że mocno mi ufa i nawet największe potwory (takie jak agresywne ławki:-) damy rade wspólnie pokonać! Ogólnie mam wrażenie, ze koń chciał być posłuszny, tylko tak ją rozpraszało otoczenie, że nie miała czasu iść do przodu. Pani sędzina powiedziała mi, że koń jej się wydał bardzo myślący i że powinno dać się z niej coś zrobić, pomimo "niezbyt typowej" budowy, bo ma poukładane pod kopułą! A to przecież zajoba jest:-) A takie wrażenie zrobiła:-) No i świetnie się zachowywała w transporcie, bez zarzutu, jak stary wyga. W obsłudze zresztą też była bardzo miła. A jeszcze w kwestii fatum: jak wracałyśmy to tuż przed nami był wypadek, tir i dwie osobówki w rowie... W domu dziś (bo wczoraj spac poszłam jak wróciłam) trening do pokazów z dziewczynami robiłam, tzn Olga na Nugacie, Mira na Prosiaku Dominika na Golasie i ja na Liberii. Miałam jechać Jamajką, ale raczej nic z tego, bo ona kuleje, dość wyraźnie... Agnieszka O z dziewczynami dzis był i jeździła na Florze i stwierdziła, że fajnie:-) Olga jeździła na Alkmenie, generalnie szybko, tzn koń był posłuszny ale mocno szła do przodu i dosć podenerwowana była, ale ona się grzeje znowu i poza tym cały czas kotos sie kręcił koło placu. No i po przerwie. I siedziała na Jaspisie:miałam dużo jazd do poprowadzenia i stwierdziłyśmy, że jak już Olga ma go lonżowac to niech coś z tego wynika i Olga siadła na niego. A najpierw wyskoczył jej z kółka, nader zgrabnie:-) Zamkniecie tylko na dolny drag najwyraźniej było z nisko:-) Wyskoczek kolejny:-) Mira lonżowała Funy, długo nie mogła uzyskac posłuszeństwa. I połączenie robiła z Lakotą, nawet fajnie wyszło. Ja wojowałam z Okejem, zaczął bardzo źle bo od próby wytargania mnie z placu na lejcach ale szybko ustąpił. Nie wsiadałam, ze względu na przerwę. I wojowałam też z tą nową kobyłą: rozpuszczone toto co nieco, wpycha sie na człowieka i nie chce się odsuwac ani do tyłu ani na boki! Musiałam się trochę pogimnastykować, żeby zaczęła sie solidnie cofać przede mną! Poszłamna plac, wyrywać się próbowała w stopniu normalnym jak na młodgo konia, tyle że wpycha się na człowieka. Przy czyszczeniu bez problemu, nóg nie brałam, nie chciałam ryzykowac, że coś nie wyjdzie bo mi sie ciemno zaczęło robić. Założyłam jej pas, obojętna.

wałach: Casper

cena: do uzgodnienia

wałach: POCO JUST FOR FUN

cena: 9 900,00 zł

ogier: Joe Hollywood Shine

cena: do uzgodnienia

ogier: Smart Boy Surprise

cena: do uzgodnienia
dzisiaj, 19:12
Mężczyzna
dzisiaj, 18:57
dzisiaj, 18:14
dzisiaj, 17:47
Kobieta
dzisiaj, 17:11
dzisiaj, 17:02
dzisiaj, 16:22
Mężczyzna
dzisiaj, 15:46
Mężczyzna
projekt i realizacja: Digital Mind