Magda Pawlowicz
Jamajka i...dziki!
piątek 14 stycznia 2011, 18:32
Wyjechałam na "moje" ściernisko. Zaczęła nawet dość fajnie, niezbyt skupiona ale w pomocach. Sarny się kręciły ale nie wzbudzały już paniki w moim koniku. Jak zaczęłam kłusować wyszły na nas dziki! W ilości sztuk około 6, takie niezbyt duże, pewnie zeszłoroczne. Kobyła wrosła w ziemię, zeszłam z niej i całe szczęście, bo poszły w rozlewisko (które jest na tym polu, tylko kawałek dalej). Jak zaczęły chlapać i łamać lód to mój konik nie wytrzymał-w efekcie było długotrwałe bieganie w kółko na wodzach. Nader efektownym, pasażowanym kłusem, z ogonem na głowie i z fukaniem które zagłuszało dziki:-) Na tyle się zganiała, że w zasadzie nic już nie zrobiłam: wsiadłam i zrobiłam podstawowe posłuszeństwo (oraz wszystkie możliwe chody boczne w stępie, czekając aż oddech uspokoi), po czym pojechałam do domu. Ale pod koniec jazdy była bardzo przyjemna, szła do domu zupełnie spokojnie i na luzie (jak na nią oczywiście, czyli gapiła sie tylko od czasu do czasu a nie stale:-)
Funny wzięłam na plac i było nieźle. Już jest tylko błoto, lód się w zasadzie cały stopił. Rozprężyłam, wsiadłam, pojeździłam kłusem. Dość dobrze było, troszkę próbowała kałuże omijać i to głównie robiłam. I w stępie trawers i po 2 kroki ciągu, i zacieśnianie wolty. W kłusie małą woltę, ale bez krzyżowania. Troszkę przejścia musiałam poprawiać ale ogólnie znacznie lepiej, podłoże lepsze i równiejsze, koń mógł się bardziej skupić na mnie.
Lutka zaczęła ruszać do przodu, dalej po jednym kroku ale już prawie prosto i prawie od łydki:-)
A poza tym deszcz pada!
ogier: Fedde
cena: 18 900,00 zł
klacz: JOY POCO BAR
cena: do uzgodnienia
ogier: ODSADKI AQH NA SPRZEDAZ
cena: do uzgodnienia
ogier: Oege
cena: 21 900,00 zł
dzisiaj, 18:57
dzisiaj, 18:14
dzisiaj, 17:11
dzisiaj, 17:02


