szukaj

Magda Pawlowicz

icons_forum_dodaj_kontakt icons_forum_wiadomosc

po awarii
sobota 1 stycznia 2011, 13:28


Nie mogłam pisać bo wwr "zdechł" więc teraz ponadrabiam zaległości :-) Funny chodziła codziennie, za wyjątkiem wczoraj i dziś. przerobiłam z nią to zagalopowanie (jak zawsze najpierw z ziemi potem z siodła). Ostatnie 2 treningi czyli środa i czwartek już bez rozprężenia. W środę chodziła źle, zaczęła bardzo zdenerwowana, długo ją uspokajałam w kłusie. Wozić mnie próbowała, potem nie odpowiadać na łydkę. Zrobiłam serię przejść: kłus/zatrzymanie/cofanie/kłus i to pomogło, ale musiałam ją mocno "zmotywować". Jeszcze też problem był z solidnym stępem, albo pełzała, albo zakłusowywała, na łydke niezbyt się chciała wysyłać. Skończyło sie tym że dostała końcówką wodzy po łopatce, potem już było dobrze. Trawers wychodzi, wprowadziła jeden nowy ekement w stępie i kłusie:zacieśnianie wolty, tak by koń krzyżował przód i wychodzi. W prawo bardzo ładnie, w lewo trochę gorzej, ma większą tendencję do zostawiania zadu. Zagalopowanie było ze stresem (a więc jednak wtedy jak spadłam to chodziło o zagalopowanie). Nie podskakiwała już, ale dla odmiany nie chciała zagalopować, musiałam zrobic dużo powtórzeń zanim zagalopowanie wyszło jako tako. Ale na każdej jeździe było trochę lepiej, w czwartek zagalopowała już od razu, bez dyskusji i to na obie nogi. W galopie jeszcze się trochę spieszy i jest pewien problem z galopowaniem zakrętów, szczęśliwie nie zabiłyśmy się. Mam nadzieję, że już nie będzie większych problemów z galopem, ten ostatni trening był naprawdę bardzo dobry. Podłoże było niezłe, dopadało śniegu i trzymał mróz. Jamajka chodziła też aczkolwiek trochę " w kratkę". Zmierzamy do lotnej, na razie wychodzi zmiana przez krok kłusa, ale koń zaczyna rozumieć pomoce. Oba konie Olgi dobrze, Prosiak zaczęła znowu robić zmianę, w większości czystą. Olga zamęczała Mirę ćwiczeniami na dosiad, na lonży na Liberii. Golas też trochę chodził, miała być Anka W ale dostała gorączki. Dziś odwilż (ale nie katastrofa) mocno wieje, chyba nam się nie chce jeździć. Zresztą wszyscy coś smarkają, więc chyba zaczynamy od jutra z normalną robotą:-) O ile się śnieg za bardzo nie roztopi:-) A jeszcze Lutka! Olga zrobiła dwa kroki w prawo! Ale jeszcze ciągle koń ma stresa, np wystraszyła się jak przy zgięciu bocznym (które zrobiła zupełnie łątwo, ale było przygotowane z ziemi) bo spotkała...buta! Bardzo wolno trzeba z nią pracować. W każdym razie odważyła się poruszyć pod jeźdźcem i nie narobiła paniki:-)

klacz: JOY POCO BAR

cena: do uzgodnienia

ogier: ZIPS LIBERTY WILLI - STANÓWKA

cena: 1 200,00 zł

ogier: JAC DOUBLE BAR

cena: do uzgodnienia

klacz: LADY TURBO CHIC

cena: do uzgodnienia
dzisiaj, 19:12
Mężczyzna
dzisiaj, 18:57
dzisiaj, 18:14
dzisiaj, 17:47
Kobieta
dzisiaj, 17:11
dzisiaj, 17:02
dzisiaj, 16:22
Mężczyzna
dzisiaj, 15:46
Mężczyzna
projekt i realizacja: Digital Mind